Pieluszkowemu zapaleniu skóry można zapobiegać

W trakcie pierwszego roku życia maleństwa jego rodzice często wystawiani są na próbę. Wszystko przez problemy zdrowotne maluszka. Część z nich nie jest groźna, ale może doprowadzić do poważnych następstw. Tak jest m.in. z pieluszkowym zapaleniem mogącym wywołać zakażenie bakteryjne albo grzybicze.

Niewidzialna ochrona przez 72 godziny

Choroba może się pojawić nawet u dziecka, które ma bardzo dobrą opiekę. W takim przypadku przyczyna uszkodzenia skóry tkwi w niewłaściwych pieluchach albo kosmetykach pielęgnacyjnych.

Te pierwsze mogą mieć niewystarczające właściwości absorpcyjne bądź zawierać materiał, który uczula skórę bobasa. Czasem otarcia prowadzące do pieluszkowego zapalenia są efektem zbyt ciasnego wiązania pieluch.

Innym źródłem tej przypadłości jest stosowanie przez rodziców w trakcie zabiegów czyszczących środków z dodatkiem tlenku cynku. Wysusza ona skórę i naraża na otarcia, które mogą się pojawić u aktywnego maluszka.

Odpowiednie pieluchy

Żeby więc oszczędzić dziecku cierpień i sobie nerwów, opiekunowie muszą wybrać dla niego odpowiednie pieluszki i kosmetyki. Środkiem zapobiegawczym będzie też używanie preparatu ochronnego, który zapobiegnie kontaktom moczu i kału ze skórą.

Produkt ma postać płynu dostępnego w atomizerze. Aplikuje się go naciśnięciem pompki. Nie trzeba dotykać skóry dziecka (to ważne, gdy doszło już do uszkodzenia i wystąpiło pieluszkowe zapalenie skóry). Preparat szybko się wchłania (około 30 sekund) i – za sprawą odporności na zmywanie – zapewnia ochronę do 72 godzin.

Cavilon NSBF, bo o nim mowa, nie zawiera środków drażniących. Sprawia to, że może być stosowany również jako lek, gdy pojawią się nadżerki, pęcherze i grudki będące objawem zakażenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + = 4